środa, 2 października 2013

~ 169.

~. pęczak z kiwi, żurawiną i migdałami .~

~
Dziękuję za wczorajsze pomysły na ciasta. 
W sobotę/niedzielę pochwalę się co zrobiłam :)
A teraz pędzę na sprawdzian z fizyki. Liczę na cud :D


12 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem, co upieczesz! :) Powodzenia na fizyce! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Też liczyłam na cuda na fizyce i wiesz co? Zdarzały się! u Ciebie też się stanie:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzbraniam się od zaczęcia sezonu na kiwi, to zwiastuje zimę :< Ale zawartość miseczki wygląda pięknie i pysznie, powodzenia na fizyce, jak dobrze że już jej nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia! :)
    Fizyka do łatwych nie należy, na szczęście już jej nie mam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ jestem ciekawa co zrobisz :)
    Współczuję fizyki.. Ja jej już nie mam.. :)Mam nadzieję, że było dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  6. oby takie cuda zdarzały się jak najczęściej! na pewno będzie dobrze ! albo i już było :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fizyka- brr :D dobrze że to już za mną ;p
    nigdy nie jadłam pęczaku a coś czuję że jest pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fizyka to dla mnie czarna magia... Mam nadzieję, że jednak Tobie się powiodło ;)
    Wieki nie jadła pęczaku, czas to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że fizyka poszła dobrze!
    Czekam na relację z pieczenia ciast ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie wygląda. Tak delikatnie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo jestem ciekawa jak smakuje pęczak na słodko ;D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu jesteś :)