czwartek, 22 sierpnia 2013

~ 133. wytrawne naleśniki i Wenecja.

 ~. naleśniki z kremowym serkiem/ almette z ziołami, kremem z pomidorów i serem żółtym .~


~
Zdecydowanie zbyt rzadko jadam naleśniki na wytrawnie.
A teraz obiecana Wenecja :)

Canal Grande
















Większość z tych zdjęć była robiona 'w biegu', bo nasze zwiedzanie Wenecji odbywało się w formie szybkiego spaceru. 3 godziny chodzenia po tym mieście sprawiło, że całkowicie się nim zauroczyłam. 
Wiem, że zdjęcia nie oddadzą uroku tego miejsca, to trzeba po prostu zobaczyć na własne oczy 
i samemu się zakochać. :)


23 komentarze:

  1. Jak byłam we Włoszech nie miałam niestety okazji pojechać do Wenecji i strasznie żałuję..
    Co do naleśników, to ja uwielbiam ze szpinakiem albo z serem żółtym, szynką i pomidorem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Ci dobrze, tyle podróżujesz! :)
    A śniadanie przepyszne. Chyba zrobię sobie dziś wytrawne naleśniki na obiad.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie jadłam wytrawnych naleśników. Zawsze jak już mam robić, to znajduję w lodówce jakąś pyszną słodkość i robię słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym kiedyś odwiedzić Wenecję! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naleśniki na pewno smaczne...Ser dałaś też do środka ?

    Zazdroszczę Ci tego wyjazdu... Pięknie tam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. cudownie! liczę że kiedyś tam pojadę :)
    naleśniki na wytrawnie bardzo często jem na obiad ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne naleśniki ! :)
    A zdjęcia piękne, zazdroszczę tych widoków :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Naleśniki wyglądają smakowicie! <3 Wenecja jest piękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naleśniki na wytrawnie są pyszne :)

    Ja się zakochałam od samych zdjęć! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie królują naleśniki na słodko, ale twoja wersja z almette musi być pyszna :) Wenecja piękna - zazdroszczę !

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie :)
    Nie pamiętam już kiedy jadłam naleśniki na wytrawnie :d

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja prawie zawsze naleśniki jem na słodko :D Ale naleśniki są dobre w każdej wersji!
    Pięknie widoki! *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. Z czymkolwiek byś naleśnika nie podała, zawsze będzie dobry.
    Zazdroszczę tej Wenecji... ja mam tylko bluzę z tego miasta

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie też naleśniki, ale w wersji na słodko:)

    OdpowiedzUsuń
  15. a mi jakoś takie jasne zawsze kojarzą się ze słodkim nadzieniem. Słone są innego koloru, nie wiem jak, albo całkiem zielone, za sprawą szpinaku, w moim wyobrażeniu :D
    WENECJA <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie wytrawne naleśniki to bym zjadła :)
    Wenecja jest miejsce, które znajduje się na mojej liście do zwiedzenia. Piękne miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale przepięknie! :) Bardzo zazdroszczę! :) I naleśniki wyglądają też cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawsze jak byłam mała baaardzo chciałam pojechać do Wenecji, nigdzie indziej tylko tam, teraz jak oglądam zdjęcia, te na których nie ma kanałów to miasto przypomina mi Split w Chorwacji xdd
    Ciekawa propozycja na naleśniki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. oo Wenecja :) Pięknie tam jest. Zdjęcia w biegu ale i tak rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu jesteś :)