piątek, 16 sierpnia 2013

~ 128. Londyn, ciąg dalszy.

~. jaglanka z malinami i prażonymi wiórkami kokosowymi .~


~
Londyn od zawsze był jednym z tych miejsc, które pragnęłam zobaczyć.
I wreszcie w te wakacje się udało :)











Pałac Buckingham



 Muzeum Historii Naturalnej








15 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia :3
    Uwieeelbiam prażone wiórki kokosowe, tak pięknie pachną! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też tak mam z Londynem, jednak niestety jeszcze go nie zobaczyłam :) cudowny lamparcik, szkoda, że wypchany

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham Londyn! i jestem pewna,że kiedyś tam wrócę! a śniadanie przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na zdjęciach same londyńskie-oczywistości, z piętrowymi autobusami na czele^^:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chciałabym zwiedzić Londyn! :) Jaglanka w plenerze musi smakować jeszcze lepiej :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo smakowita jaglanka :)
    Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Choc mieszkam tu juz od ladnych paru lat, to nadal jestem w Londynie zakochana.

    OdpowiedzUsuń
  8. no tak, kocham Londyn, i też byłam w tym muzeum!! tam jest świetnie ;)
    pyszna twoja jaglanka! ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Przecudne zdjęcia! eh...szkoda, że sezon na maliny jest tak krótki ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia, pyszna jaglanka...:)
    Ja do Londynu wybiorę się pewnie po maturze :>

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe zdjęcia tylko pozazdrościć ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. ale pięknie uchwyciłaś to miasto na zdjęciach! aż chce się tam pojechać <3
    Uwielbiam jaglankę! Przez Ciebie jutro sobie ugotuję :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam do siebie na konkurs z super nagrodami: "WARZYWA I OWOCE W ROLI GŁÓWNEJ", pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. prażone wiórki kokosowe ? koniecznie muszę spróbować !

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu jesteś :)