niedziela, 9 czerwca 2013

~ 112. o znalezionej motywacji.

~. jogurt naturalny z gruszką i musli tropikalnym .~


 ~
 A wczoraj na obiad były leniwe. Z masełkiem, bułką i cukrem tak jak za dawnych lat.
Co jak co, ale leniwe to potrafię jeść bez umiaru.

~

Potrzebowałam motywacji. Dużego kopa w cztery litery, żeby otrząsnąć się i spojrzeć na otaczający mnie świat inaczej. Mam cele, pragnienia, więc czemu pozwalam wygrać lenistwu? Ogarnęło mnie chwilowe zwątpienie. Zdarza się. Wczoraj moje oczy mimowolnie kierowały się na półkę z książkami. "Alchemik" czeka od tygodnia na przeczytanie. Nie będę dłużej zwlekać. Biorę koc, poduszkę, notatnik, długopisy i wodę. Idę do ogrodu. Lubię czytać na świeżym powietrzu. 

 
Kolejny raz utwierdzam się w tym, że kierowanie się opinią innych jest zgubne.
Znajomi twierdzili, że to jest nudna książka, najgorsza lektura itp.
Powinnam się przyzwyczaić, że to co nie podoba się innym, podoba się mi. 
Potrzebowałam motywacji i część jej dostałam. Teraz wszystko leży w moich rękach, czy coś z tym zrobię.

"Kiedy czegoś gorąco pragniesz, cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć".
Może jest w tym stwierdzeniu ziarnko prawdy.
Powinniśmy tak jak ten pasterz wybrać się w podróż po swój skarb.

~
Tak w ogóle wczoraj miałam pisać o zgubionej motywacji, ale to już nieaktualne.
 Poszła na spacer razem ze słońcem i wczoraj wróciła :)

Wybaczcie mi mój chaotyczny styl pisania, ale tak najlepiej przelewa mi się myśli.


24 komentarze:

  1. Oddaj mi te leniwe błagam haha :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Alchemika i czytałam już go kilka razy. Notowałam sobie kilka fajnych i mądrych cytatów.... Czasami je sobie czytam i przypominam. Moim zdaniem jest to książka godna polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jak ja lubię czytać na świeżym powietrzu..
    Ale mi narobiłaś ochoty na leniwe *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam, jak czytałam 'Alchemika' z polecenia właśnie. Jak dla mnie to totalnie przeintelektualizowana i wydumana książka, na miarę Małego Księcia. Nie działają na mnie takie teksty, a wręcz odwrotnie, irytują mnie, a styl Pana-Wszystko-Wiem-Coelho działa mi na nerwy... Ale wiem, że jest masa ludzi, którym to pasuje i nie mam absolutnie nic ani do nich, ani do ich gustów, równie dobrze ktoś może uważać czytanie kryminalów i thrillerów za stratę czasy snobistycznej studentki i ma do tego prawo.

    Tak więc czytaj, odpoczywaj i ładuj motywację, skoro tam ją znajdujesz:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka może i jest banalna, ale czasem lubię poczytać coś lżejszego:)

      Kryminały i tak górą:)

      Usuń
  5. Leniwych zawsze dostawaliśmy tonę w szkole :D były przepyszne <3

    OdpowiedzUsuń
  6. tak bardzo zazdroszczę ogrodu. Też chętnie bym sobie czasem wyszła i posiedziała na kocu, w sumie jest to możliwe, ale wielkie blokowisko nijak się równa z domowym zaciszem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Leniwe <3 Jadam je z dużą częstotliwością ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie też potrzebuję takiego mocnego kopa i to od razu.
    Pójdę za Twoim przykładem i się w końcu ogarnę.
    A u Ciebie same pyszności! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Danie jak najbardziej : * A danko wyśmienite ; ) :* Prześliczny Blog ; )
    Obserwuję ♥ Zapraszam do mnie : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. niestety lenistwo to najgorsze zło i również ja czasem się łapię na bezsensownym marnowaniu czasu, który mogłabym o wiele lepiej spożytkować. Potem mam do siebie żal. Przepiękny blog! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. za leniwymi nie przepadam, ale jogurt w takim połączeniu jakie zaprezentowałaś lubię bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ej, lubię alchemika!:D przeczytałam go już chyba z 4 razy i ciągle inaczej go interpretuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. pyszne śniadanie i leniwe :) ależ pisz, pisz jak chcesz! i bardzo się cieszę z odzywkanej motywacji!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tak samo z leniwymi *.*
    Śniadanko proste i pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. super czytać ,że jest pozytywnie ;) ja potrzebuję takiego kopa i to ogromnego.
    śniadanie pyszne, jednak te leniwe wygrywają, uwielbiam je !! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. mniam ale to wygląda bardzo zachęcająco :)
    pozdrawiam i zapraszam :)
    http://www.pierwiasteksmaku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Alchemik to świetna książka! :)
    Cudne leniwe! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Leniwe bez umiaru, skąd ja to znam :) Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja pierogi, naleśniki i właśnie kluchy (i wszystko) jem bez umiaru:D

    OdpowiedzUsuń
  20. chcę te kluchy! i gruszkę <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja akurat uważam że alchemik i ogólnie jego autor to akurat literatura, która podoba się chyba wszystkim. Taka co akurat dla wszystkich będzie dobra.
    No ale jak widać sa jeszcze inni ludzie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Już dawno nie jadłam leniwych, mmmm może zostało jeszcze troszkę dla jakiejś przybłędy?

    OdpowiedzUsuń
  23. O, ja też zdecydowanie potrzebuję mocnego kopa do działania!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu jesteś :)