sobota, 11 maja 2013

~ 84.

 ~. clafoutis z mango i cukrem pudrem .~



Wreszcie się zmotywowałam do zrobienia tego cuda i jak zwykle żałuję, 
że nie wypróbowałam tego przepisu wcześniej. 
Smakuje jak ciasto. Dobre ciasto :)
Chyba już dość zachęciłam Was do zrobienia? :)

A zaraz lecę na egzamin z bierzmowania, na który prawie nic nie umiem. 
Trzymajcie kciuki. Mocno, bo na pewno się przydadzą. :)

23 komentarze:

  1. ja się przymierzam już dłuuuugo i jakoś nigdy nie mogę go zrobić...muszę się zmobilizować w końcu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. też muszę uczynić to cudo-wygląda pysznieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo.. ale cudownie wygląda! Takie puszyste, faktycznie jak ciasto! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, cieszę, że smakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam słodkie weekendowe wypieki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zachęciłaś, do wypróbowanie w przyszłym tygodniu! :)
    Trzymam, trzymam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie też zeka na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiedziałam, że Ci będzie smakować. I wyszło Ci genialnie z tym mango, wygląda mega apetycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz i ja żałuję, że nigdy tego nie zrobiłam. Wygląda naprawdę dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha, kolejna odsłona mango z przepisu whiness - widać, że udana:)
    Egzamin z bierzmowania? To chyba tylko formalność^^

    OdpowiedzUsuń
  11. pychotka !! już robiłam i potwierdzam jest mega smaczne, jak ciacho ;)
    udanego dnia ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Mniaam, kolejne rzecz na listę do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
  13. Trezba zrobić, bo wygląd wprost obłędnie...

    OdpowiedzUsuń
  14. powodzenia, też to przeżywałam, ale było łatwo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi też się wydawało że nic nie umiem, a zdałam, będzie dobrze.! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się, zwłaszcza, że na cukrze pudrze nie oszczędzałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam je! Z mango musiało smakować wybornie :>

    OdpowiedzUsuń
  18. oczywiście że zachęciłaś, już jak zobaczyłam zdjęcie na pulpicie nawigacyjnym bloggera, to wiedziałam, że musze isć do kuchni :D
    a ja z bierzmowania rezygnuje. za dużo z nim roboty!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja na szczęście bierzmowanie mam już z głowy xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Clafoutis to mój przyszły cel :D
    Ps. Całe szczęście, że mnie bierzmowanie nie dotyczy :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ja jeszcze tego nie zrobiłam, a wygląda tak apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu jesteś :)