sobota, 20 kwietnia 2013

~ 64. śniadanie po cesarsku.

~. omlet kaiserschmarrn ze startym jabłkiem, rodzynkami, cukrem pudrem i dżemem czarna porzeczka .~


Muszę go przyrządzać o wiele częściej :3


25 komentarzy:

  1. Chyba najlepszy z możliwych omletów :) W końcu cesarski, nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Cesarski nie ma sobie równych ;)

      Usuń
  2. Coś wyczuwam pomysł na śniadanie na najbliższy dzień. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cesarski nie ma sobie równych :D
    Jeszcze tak pięknie podany *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nawet zaczęłam się przekonywać do rodzynek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. też muszę go robić częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja muszę się przełamać i zacząć się uczyć go robić tak pięknie, jak Wy;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko zobaczyłam Twoje zdjęcia to właśnie pomyślałam, że robię go zdecydowanie za rzadko. Omlet chyba najlepszy jaki może być. Twój prezentuje się genialnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chcialam zrobic taki przed wyjazdem,ale niestety nie zdazylaam :( wygląda,oblednie tak jak lubiee ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. 100 lat go nie jadłam! boski ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja muszę w końcu pierwszy raz :D

    OdpowiedzUsuń
  11. omlet pycha !! lubię na słodko ;D muszę zrobić taką wersję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ten omlet! Wygląda baaaaardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mniam! chętnie bym go spróbowała! po raz pierwszy :P
    muszę niedługo zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawdziwie królewskie śniadanie!!! Świetny omlecik - aż głodna się zrobiłam;P

    OdpowiedzUsuń
  15. ja zdecydowanie też muszę go robić częściej, bo jest mega ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejj, jak dawno nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam ten omlet :) mogłabym go jadac codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam tego omleta <3 Pysznie podany :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu jesteś :)