środa, 27 lutego 2013

~ 39.

croissant z nadzieniem czekoladowym, dżem malinowy, serek wiejski, kiwi, maliny, jogurt bałkański z pomarańczą, kakao


Wyniki z krwi w normie. Wczoraj byłam znowu u lekarza i zrobił mi USG płuc 
i niby coś na nich mam. Jeszcze coś nie tak z tchawicą i krtanią.
 Przepisał mi zastrzyki dwa razy dziennie i miła pani pielęgniarka budzi mnie około 7:30. 
Przecież 10 dni szybko minie.
Ta wredna choroba pokazała mi kto jest moim, prawdziwym przyjacielem, a kto pisze do mnie jedynie po lekcje albo gdy ma jakiś problem.  
Sad, but true. 

26 komentarzy:

  1. niestety nieszczęścia czy problemy szybko weryfikują przyjaciół...

    rogalik wygląda pysznie

    zdrowiej ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że wszystko w normie. Dasz radę. A najbardziej wartościowe osoby zostaną z Tobą.

    Crossiant - pycha!

    OdpowiedzUsuń
  3. 10 dni to bardzo niedużo, jeśli chodzi o zdrowie. a zastrzyk to tylko takie małe kuj! :)

    Swego czasu i ja w czasie cięższej choroby boleśnie przekonałam się, kto mnie lubi, a kto toleruje..
    Trzymaj się ciepło, walcz^^! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  4. nie warto przejmować się osobami, które są przy Tobie, tylko dla własnych korzyści. prawdziwi przyjaciele będą zawsze.
    zdrowiej szybko!

    OdpowiedzUsuń
  5. o mniam, jeszcze z czekoladowym nadzieniem! *,*

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie dobrze, że wiesz, którzy ludzie są prawdziwymi przyjaciółmi.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie, przy takim czymś można poznać komu na prawdę na Tobie zależy.
    Przepyszne śniadanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, taka prawda.. ale przynajmniej wtedy dowiadujesz się, na kogo tak naprawdę możesz liczyc i kto Cię nie zostawi:)
    jak ja dawno nie jadłam croissanta!

    OdpowiedzUsuń
  9. moja choroba też doprowadziła do 'weryfikacji' znajomych. na paru osobach się zawiodłam, ale poznałam się na tych najbliższych :)
    a croissant wygląda jak domowy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Walcz i trzymaj się, wszystko będzie dobrze :* takie sytuacje najbardziej pokazują, na kogo możemy liczyć, a kogo lepiej skreślić z listy znajomych.

    I mam ochotę na rogalika :)

    OdpowiedzUsuń
  11. trzymam za Ciebie kciuki! Zdrowiej szybciutko! :**

    OdpowiedzUsuń
  12. wieki a nawet dłużej nie jadłam czekoladowe croissanta :o
    właśnie w takich momentach dowiadujemy się na kogo naprawdę możemy liczyć i kto jest prawdziwym przyjacielem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Biedna jesteś :( Ale prawdeziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, niestety.
    serek wiejski, kiwi, maliny - wyglądają razem baaardzo pysznie :) śliczna kolorystyka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz, z jednej strony to dobrze, ze poznalaś kto jest Twoim przyjacielem, wycofali się ci fałszywi.

    A sniadanie - marzenie <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialne śniadanie <3
    Szybko zleci, zdrowiej ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. chętnie zjadłabym takiego rogalika. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze jest dowiedzieć się kto jest prawdziwym przyjacielem. Śniadanko wygląda smakowicie;)
    Dopiero zaczynam, ale bardzo serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wieki nie jadłam takich croissantów, a na śniadanie chyba nic lepszego nie można sobie wymarzyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ach croissant... czeka na mnie taki jeden i chyba na dniach nadejdzie jego kres xD

    OdpowiedzUsuń
  20. pyszne śniadanko i życzę szybkiego powrotu do zdrowia ;d

    OdpowiedzUsuń
  21. dawaj tego rogala!
    sama piekłaś ;>?

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu jesteś :)